Luzna rozmowa - ot gatka-szmatka o wszystkim i o niczym.
Od slowa do slowa wpadlysmy na pomysl, zeby zrobic dzieciakom z domu dziecka paczke slodyczy, ale... stwierdzilysmy ze z naszych wlasnych pieniedzy to ta paczka za duza nie bedzie. Napisalysmy wiec na forum internetowym, ze cos takiego wymyslilysmy i moze ktos ma ochote sie dorzucic.
O dziwo chetni zaczely sie zglaszac w tempie zadziwiajacym. Zaczelysmy wiec kombinowac - moze wiec nie dom dziecka, a jakas rodzinka, moze nie slodycze a prezenty na swieta, moze ....
Rodzine znalazlam szybciutko. Kolezanka z Centrum Pomocy Rodzinie podrzucila mi odpowiednich kandydatow - malzenstwo bylych alkoholikow z 4-dzieci, w tym jeden szkrab z chorym serduszkiem, czekajacy na kolejna operacje.
kcja "swiateczna paczka" zaczela nabierac rozpedu. Fama poszla w swiat - w doslownym tego slowa znaczeniu. Znajomi zaczeli znosic mi uzywana odziez, buty, posciel, zabawki... Na moje konto zaczely wplywac pieniadze - kwoty najrozniejsze, ile kto chcial, ile kto uwazal, ja nic nie narzucalam, nic nie mowilam, zadnych stawek nie ustalalam. Znajomi znajomym przekazywali wiesci, w pewnym momencie zaczelam dostawac pieniadze od ludzi, ktorych nie znalam, wplywaly rowniez pieniadze anonimowo
Grosz do grosika zebralysmy prawie 2 tys zlotych oraz tone ubran nowych i uzywanych.
W miedzyczasie znalazlysmy kolejna rodzine - byli to rowniez dawni alkoholicy, tym razem z 6-ciorgiem dzieci.
Poprosilam rowniez, aby osoba z pomocy spolecznej zajmujaca sie tymi rodzinami zachecila dzieci do napisania listow do Swietego Mikolaja. Dzieki temu mialam punkt zaczepienia - wiedzialam o czym dzieciaki marza i co sprawi im na pewno przyjemnosc.
Dzieci nie mialy marzen wygorowanych dzieki czemu wszystkie udalo sie zrealizowac. Chcieli: buty, kurtki, lalki i ... owoce. Najbardziej rozczulajacy byl list, w ktorym chlopiec napisal, ze chcialby dostac "kilka mandarynek, jablek i banana"
Ale moze dosc o zbiorce - teraz kilka slow o efekcie.
Z zebranych pieniedzy kupilam dzieciom prezenty oraz rodzicom paczke zywnosciowa. Jako niespodzianki od swietego Mikolaja dostali oni wylacznie rzeczy nowe i wygladajace na nowe. Wszystkie one zapakowane byly tak jak na prawdziwe prezenty przystalo. Rzeczy, ktore nosily chocby minimalne sladu uzywania byly przeze mnie wyprane, wyprasowane, posegregowane wedlug plci i wieku oraz przekazane rodzicom, aby Ci zuzytkowali je w miare potrzeb.
A w prezentach bylo:
No to zaczynam:
Najpierw krotkie sprawozdanie z przygotowan.
Oto fotki prezentow - to dzieci dostaly od nas:
Rodzina pierwsza:
Michas:
Ola:
Kamil i Rafal:
Rodzina druga:
Rafal
Adrian:
Patrycja i Natalka
Ola:
Mateusz:
Po zapakowaniu wygladalo to tak:
Na zdjeciach nie ma jeszcze paczek ze slodyczami - kazde dziecko dostalo swoja reklamowke, w ktrorej byly puszki brzoskwin i ananasow, ciastka, batony, czekolady, cukierki...
Dzis dorzucilam do nich jeszcze przybory szkolne: flamastry, dlugopisy, linijki, ekierki, kredki, zeszyty...
Na zdjeciach nie ma tez laptopow (kazda rodzina dostala jeden)
oraz gier telewizyjnych (rowniez jedna na rodzine)
Dostali rowniez zakupy realowe czyli mieso, wedliny, ryby, ... (fotki brak), owoce (dla kazdej rodzinki po 3 kg bananow, 10kg mandarynek i 5 gd jablek)
No i bonus:
Dodane po 3 minutach:
Najpierw pojechalysmy do rodziny z 6 dzieci. Dzieciaki na widok takiej ilosc prezentow zdebialy. nie wiedzialy co maja robic - otwierac czy patrzec. Dziewczynki baly sie podejsc do wielkiego pudla, w ktorym byl wozek.
Kiedy juz sie troszke oswoili z nami i z pudlami zaczelo sie istne szalenstwo. papier i torebki fruwaly w gorze. Dzieciaki skakaly miedzy pudelkami. Malenka Patrycja smigala z wozkiem. Mateusz zestroil sie w buty i kurtke i nie chcial sie rozebrac (dodam ze w mieszkani bylo tak goraca ze ja sie zgrzalam, a siedzialam w cieniutkiej bluzce). Adrian biegal od mamy do taty i wolal: zobacz glany!!! prawdziwe glany!!! One maja blaszane czubki!
Jak juz troszke ochloneli to posiadali w kacikach i cichutko ogladali wszystkie zabawki - kazdy ogladal zabawki kazdego. Bawili sie razem - zero klotni, zero zabierania sobie czegokolwiek. Super!
Na sam koniec starsza ekipa czyli chlopcy odelegantowani w kurtki i buty poszli do dziadkow pokazac stroje. Mieli tez isc do jakiegos kolegi pochwalic sie autami i gra.
Tu fotki:
Ola i Natalka - nie wiedza co zrobic:
Patrycja
Mateusz w kurtce (i butach, ktorych niestety nie widac)
Papierowe szalenstwo:
Zabawa w ciszy:
Dzieci z drugiej rodzinki reagowaly chyba jeszcze bardziej emocjonalnie. Maly Michas sam rozrywal papier na pudelkach. Z kazdym prezentem oczy robily mu sie coraz wieksze - jak zobaczyl klocki to mu malo z orbitek nie wyskoczyly. Cieszyl sie z bucikow i plynu do robienia baniek (chyba nie widzial nigdy czegos takiego).
Slodycze wyciagal po kolei z reklamowki i ukladal na stole. Mowil: Mama obac ciekoladka!!! ciacha! kulki!!! Oooo!!!!"
Ola szalala z ubraniami - przykladala do siebie, przymierzala. Zachwycona byla pamietnikiem - musialysmy jej sie od razu wpisac. Strasznie duzo radosc sprawila jej podusia-serduszko - chodzila z nia, tulila, powiedziala ze bedzie z nia spala.
Rafalowi wielka przyjemnosc zrobila ksiazka - czytal Harrego Poterra, ale do tej czesci jeszcze nie doszedl.
Prezenty dostal tez Kamil, chlopiec ktory nie mieszka z rodzicami i rodzenstwem (mieszka z babcia alkoholczka chora na raka). Bardzo smutny chlopiec - smutne oczka, smutna buzka... Zdziwiony byl tym ze i on dostal prezenty
No i zdjecia:
Ola - maly zywiolek. Potrafila cieszyc sie ze wszystkiego!!! Uwielbiam takim osobom robic prezenty
Super buty
Bez zbednych komentarzy:
Uffff, jezeli dobrneliscie do konca to znaczy ze udalo mi sie to dosc ciekawie opisac
Pomyslcie czy nie warto zorganizowac w tym roku czegos podobnego????
Mam juz jedna rodzine na oku... ale o tym na razie cicho sza. Wiecej powiem jesli bedziecie zainteresowani. A moze ktos z Waszych znajomych uzna to za ciekawy pomysl???
Jezeli nie - nie zagladajcie do tego watku i po sprawie. Nie bede Was zarzucac prosbami o datki bo nie o to w tym chodzi i nie taki jest moj cel.
Watek ten ma byc tylko informacja, ze cos takiego organizuje - Wy z ta informacja zrobicie co chcecie
Pozdrawiam i zycze milego dnia
Magda
























